rozmowa z Arturem Radwanem, 

prezesem Kolei Mazowieckich

Można się spotkać z opinią, że samorządowe spółki kolejowe stanowią silną konkurencję dla Przewozów Regionalnych. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Nie rozpatrywałbym tego w kontekście konkurencji, ale raczej szansy na pozytywne zmiany. Kolej w rękach samorządu  to był dobry pomysł na jej rewitalizację w regionach, a także stworzenie  korzystnej oferty i unowocześnianie zaplecza technicznego. Dobrze to widać  na przykładzie Kolei Mazowieckich. Ponad dziesięcioletnia działalność spółki jest dowodem  racjonalności i efektywności pionierskiej decyzji utworzenia pierwszej w Polsce spółki samorządowo – kolejowej. Wystarczy porównać jej stan z 2005 roku ze stanem obecnym - na tory wyjechały nowe pociągi, a wzrost liczby pasażerów KM w tym okresie wyniósł  22 miliony. Różnica jest kolosalna. Kolej, tak jak każda inna dziedzina transportu publicznego, musi się stale zmieniać, by nadążyć za wymaganiami podróżnych. Sukces Kolei Mazowieckich to efekt dobrej współpracy z właścicielem, którym jest samorząd województwa mazowieckiego.

 

Proszę zatem wskazać kilka priorytetów w działalności Kolei Mazowieckich?

Wyznacznikiem jakości naszej pracy jest zadowolenie  podróżnych. W 2014 roku z usług Kolei Mazowieckich skorzystało ponad 62,5 mln osób. W ciągu doby uruchamiamy blisko 800 pociągów, obsługując 15 linii kolejowych. Pod względem posiadanego taboru jesteśmy najnowocześniejszym  przewoźnikiem na kolei. Nasz udział  w rynku wynosi 23 procent. Aby zapewnić dogodny transport  ponad 170 tysiącom pasażerów codziennie dojeżdżających naszymi pociągami do pracy i szkoły, musimy działać kompleksowo. Ważna jest zarówno jakość obsługi pasażera, jak i odpowiedni tabor oraz  zaplecze techniczne. Stąd ciągłe szkolenia i podnoszenie kwalifikacji naszych pracowników, wdrażanie nowych usług, a także szeroko zakrojone inwestycje w nowoczesne pociągi czy rozbudowa sekcji eksploatacji taboru.

 

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom podróżnych, sukcesywnie wprowadzamy nowe usługi. Są to między innymi nowe sposoby zakupu biletów: przez telefon komórkowy lub w biletomacie, różnego rodzaju oferty przewozowe, w tym dotyczące wybranych połączeń. W 2015 roku rozpoczęliśmy wydawanie  Kart Mazowieckich – elektronicznych nośników biletów, na których można zakodować nie tylko bilet KM, ale także bilet Zakładu Transportu Miejskiego w Warszawie. W planach spółki jest  uruchomienie sprzedaży biletów przez Internet.

 

Modernizujemy elektryczne zespoły trakcyjne  EN57, a także kupujemy  nowoczesny tabor. W 2005 roku rozpoczynaliśmy działalność, mając 184 pociągi  EN57 dzierżawione  od  PKP Przewozy Regionalne. Dzięki wielomilionowym inwestycjom obecnie dysponujemy 296 pojazdami, w tym 93  nowymi, 96 kompleksowo zmodernizowanymi oraz 107 odnowionymi w mniejszym zakresie. Ale mamy ambitne plany: chcemy, aby najstarsze, niezmodernizowane zespoły trakcyjne EN57 zniknęły z mazowieckich torów do 2018 roku. Rozstrzygnięty został ostatni przetarg na modernizację  91 pojazdów. Po 2018 roku wkroczymy więc w Kolejach Mazowieckich w erę nowych i gruntownie unowocześnionych pociągów. Oprócz modernizacji kupujemy nowy tabor. W ciągu dziesięciu lat funkcjonowania  kupiliśmy za pieniądze  Unii Europejskiej oraz  samorządu województwa mazowieckiego 81 nowych pojazdów. Pod koniec listopada 2015 roku na tory wyjechał ostatni z dwunastu nowoczesnych pojazdów 45 WE Impuls. To są pierwsze pociągi polskiej produkcji w pełni zgodne z TSI, spełniające najnowsze, restrykcyjne przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej.  Kupiliśmy również  22 wagony piętrowe, dwie lokomotywy firmy PESA Bydgoszcz S.A., a także  dwa autobusy szynowe.

 

W działalności naszej spółki najważniejsza  jest kadra pracownicza. Wychodzimy bowiem z założenia,  że  pracownicy są największą wartością Kolei Mazowieckich i to dzięki nim możemy mieć duże ambicje i z powodzeniem je realizować. Trudne i stresujące sytuacje są tu codziennością, więc tym większe znaczenie odgrywa dobre współdziałanie. Dla naszej załogi praca jest służbą, ściśle powiązaną z najlepszymi tradycjami kolejarskiej więzi. Mamy uprawnienia do szkoleń na licencję oraz świadectwo maszynisty. Są one prowadzone zgodnie z wytycznymi i wymogami Urzędu Transportu Kolejowego. Kierownicy pociągów, kasjerzy oraz informatorzy uczestniczyli w szkoleniu „Kolej na przyjazną kolej”. Tymi działaniami objęto w sumie 1700 pracowników.

 

Dla tak zwanego przeciętnego  pasażera, który codziennie podróżuje Kolejami Mazowieckimi, interesujące może być, w  jaki sposób budują Państwo rozkład jazdy?

Ułożenie  rozkładu jazdy to trudne zadanie, którym  zajmujemy się przez cały rok. Organizatorem transportu zbiorowego na Mazowszu jest samorząd województwa, a nasza spółka wykonuje tę usługę. W związku z tym pracę nad układem połączeń na kolejny rok rozpoczynamy już w lutym  od przeprowadzenia wzajemnych uzgodnień. Staramy się nie zmieniać rozkładu jazdy w bardzo dużym zakresie. Wprowadzamy niezbędne poprawki, a tam, gdzie jest to możliwe, staramy się uwzględnić uwagi podróżnych. Po uzyskaniu akceptacji organizatora przewozów składamy do PKP PLK S.A. tzw. wnioski na trasy wzorcowe dla naszych pociągów. Następnie prowadzimy  konsultacje z innymi przewoźnikami, aby jak najlepiej skoordynować  oferty, a także zapewnić skomunikowanie  połączeń na stacjach węzłowych. Kolejnym etapem jest rozmieszczenie i przypisanie taboru  do obsługi zaplanowanych połączeń. Analizujemy także niezbędną  liczbę maszynistów oraz drużyn konduktorskich.  Ważnym elementem jest stworzenie planu tzw. obiegowania składów, czyli optymalnego wykorzystania taboru dla zapewnienia wszystkich połączeń. Nie jest to łatwe, bo trzeba mieć na uwadze, że pociągi muszą zjeżdżać do sekcji eksploatacji na przeglądy, zarówno bieżące, jak i okresowe. Potem następują  ostateczne uzgodnienia z zarządcą infrastruktury i dopracowywanie szczegółów, m.in. kwestii związanej z remontami torów. Projekt rozkładu jazdy ze wszystkimi jego elementami, o których wspomniałem, jest akceptowany przez organizatora przewozów i podawany do publicznej wiadomości  w listopadzie, a w życie wprowadzany w połowie grudnia.

 

Dla punktualnej i komfortowej jazdy Waszych pociągów niezbędne jest zaplecze i obsługa techniczna. Jak to jest zorganizowane w Kolejach Mazowieckich?

Naprawami i serwisowaniem  taboru  zajmują się cztery sekcje napraw i eksploatacji. Dwie znajdują się w Warszawie: na Ochocie oraz  na Grochowie,  a dwie  w Tłuszczu i Sochaczewie. Te bazy są sukcesywnie unowocześniane i rozbudowywane. Wszystkie zapewniają obsługę pojazdów w poziomach P1-P3. Każdy eksploatowany przez nas pojazd ma założoną książkę serwisową i jest utrzymywany zgodnie z  dokumentacją systemu. Wszystkie naprawy, remonty oraz konserwacje są skrupulatnie odnotowane. Ponadto, zgodnie z zapisami umów przy zakupie  składów,  w poszczególnych sekcjach  są organizowane zespoły techników zajmujących się nowym  taborem. Mamy na przykład  serwisantów z Bombardiera i Pesy, którzy obsługują wagony piętrowe  oraz Elfy. Stale modernizujemy i rozbudowujemy nasze zaplecze techniczne. Jest to niezbędne  ze względu na zakupy coraz nowocześniejszych pociągów. Rozpoczęliśmy już prace przygotowawcze do budowy nowej bazy  w Sochaczewie, która będzie zapewniała serwisowanie pojazdów na poziomie P4, czyli najwyższym. W Tłuszczu powstała  najnowocześniejsza  myjnia  pociągów w Europie. Mamy  plany budowy  nowego zaplecza technicznego w Radomiu. Zakres jego funkcjonowania  będzie obejmował m.in.: wykonywanie prac związanych z obsługą pojazdów na poziomie  P1 i P2, naprawy bieżące, mycie w myjni przejazdowej, wykonywanie podstawowych czynności kontrolnych oraz naprawy podzespołów.

 

Koleje Mazowieckie podpisały umowę o współpracy z Wydziałem Transportu Politechniki Warszawskiej. Na czym ma ona polegać?

Wcześniej zawarliśmy porozumienia ze szkołami w Warszawie oraz Tłuszczu kształcącymi w zawodach kolejowych. Umowa z Politechniką jest kolejnym  krokiem  w stronę rozwoju  kadr, niezbędnych do sprawnego funkcjonowania naszej spółki. Jej celem jest nawiązanie ścisłej współpracy edukacyjnej i naukowo-badawczej. Będziemy współdziałać  w ramach  projektów  dotyczących  prac badawczych, rozwojowych i wdrożeniowych. Dzięki porozumieniu studenci Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej będą mogli m.in. odbywać praktyczne zajęcia w sekcjach napraw i eksploatacji taboru Kolei Mazowieckich. Korzystając z naszego zaplecza szkoleniowego,   Politechnika  będzie  prowadzić specjalistyczne zajęcia dydaktyczne dla studentów, a najlepsi z nich, wybrani w porozumieniu z Wydziałem Transportu, będą mogli ubiegać się o ufundowane przez spółkę stypendia. W przyszłości planujemy  zawarcie umowy z całą uczelnią.

 

Pociąg „Słoneczny” został wyróżniony ważną nagrodą „Laur Eksperta”. To rzeczywiście niezwykłe w dobie utyskiwania na pracę kolejarzy. Co trzeba zrobić, żeby zasłużyć na takie uznanie pasażerów? 

„Słoneczny” cieszy się od 2005 roku niesłabnącym powodzeniem wśród  pasażerów podróżujących z Warszawy nad  Bałtyk. W latach 2005-2014 pojechało nim ponad 750 tysięcy osób.  W 2015 roku został pobity rekord, gdyż  podróż odbyło prawie 120 tysięcy pasażerów. Niekwestionowane atuty „Słonecznego” to m.in. najniższa cena biletu w porównaniu z innymi przewoźnikami kolejowymi na tej trasie, przy porównywalnym czasie przejazdu.  „Słoneczny” zapewnia  komfort i wysoki standard podróżowania w nowoczesnych, klimatyzowanych  wagonach piętrowych, wygodną przestrzeń  dla pasażerów z większym bagażem, wózkiem dziecięcym lub rowerem. Jest przystosowany  dla osób niepełnosprawnych i rodzin z małymi dziećmi (np. przewijaki dla niemowląt). Wraz z biletem do Trójmiasta  podróżni otrzymują kartę  uprawniającą do zniżek, m.in. w wybranych restauracjach  oraz podczas korzystania  z trójmiejskich  atrakcji turystycznych. To efekt kampanii promocyjnej pod  nazwą  „Słoneczny wysyp rabatowy”.  Cieszę się, że „Słoneczny” został doceniony nie tylko przez pasażerów, ale także przez kapitułę konkursu.  Znak Jakości „Laur Eksperta” w kategorii „transport” to kolejne duże wyróżnienie, po otrzymanym w 2011 roku  Polskim Godle Promocyjnym „Teraz Polska”. Te wyróżnienia  stanowią  dla nas dowód uznania, ale chcę podkreślić, że stale podnosimy poprzeczkę. Dlatego „Słoneczny” od 19 grudnia  2015 roku  jeździ do Gdyni w weekendy. Ponadto, znając preferencje naszych pasażerów, które wyrazili w ankietach,  tego samego dnia uruchomiliśmy  nowe  połączenie - pociąg „Dragon” do Krakowa. Oczywiście, w sezonie letnim 2016 roku - od czerwca do września  - „Słoneczny”  powróci do kursowania codziennie  i mamy nadzieję, że przewiezie milionowego pasażera.

 

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen