rozmowa z Tomaszem Rzeźnikiem

i Krzysztofem Mockiem
— właścicielami Fabryki Urządzeń Kolejowych Sp. z o.o. w Kościanie oraz Grzegorzem Klimaszykiem — dyrektorem ds. technicznych

 

W bieżącym roku mija ćwierć wieku działalności waszej firmy. Jak w tym czasie zmieniała się Fabryka?

Tomasz Rzeźnik (TR): - Dwadzieścia pięć lat naszej pracy skłania do refleksji nad tym, jak mała firma przeobraziła się w dużego producenta osprzętu i konstrukcji wsporczych przeznaczonych dla sieci trakcyjnej w Polsce. W tym czasie wprowadziliśmy na rynek wiele nowych wyrobów, które wykonywane są z zastosowaniem coraz nowocześniejszych technologii produkcji. Oczywiście nie zamierzamy spocząć na  laurach. Ulepszone oraz innowacyjne produkty czekają już, powiem metaforycznie, w blokach startowych.

Krzysztof Mocek, (KM): - Dla mnie ważnym jest to, że Fabryka ma  kluczowe dopuszczenia udzielane przez PKP Polskie Linie Kolejowe. Dzięki temu, możemy zapewniać kompleksowe dostawy dla czołowych wykonawców infrastruktury kolejowej i tramwajowej w naszym kraju. Jestem z tego dumny. Chcę podkreślić, że dzięki ciągłemu wprowadzaniu ulepszeń, współpracujemy z firmami działającym na zasadzie „projektuj i buduj”.   

Grzegorz Klimaszyk, (GK): - W bieżącym roku będziemy świętować 25-lecie istnienia Fabryki. Świadczy to o tym, że dobrze reagujemy na potrzeby rynku, a obrany kierunek działalności jest właściwy.  

 

Jaki był cel wprowadzenia w Fabryce informatycznego systemu zarządzania produkcją?

(KM): - Przyznam, że wahaliśmy się przed podjęciem decyzji o zakupie i wdrożeniu tego systemu. Nie żałujemy jednak. Dzięki temu, co dla mnie jest szczególnie istotne, osoby odpowiedzialne za proces produkcji mają podgląd on-line. To powoduje, że na bieżąco możemy reagować na oczekiwania klientów.  

(TR): - Nie bez znaczenia była możliwość ulepszenia kontroli jakości naszych wyrobów, co w zupełności nam się powiodło. Świadczy o tym szeroki zakres dopuszczeń udzielonych Fabryce przez PKP Polskie Linie Kolejowe.

(GK): - Owszem, lubię innowacje, nowe technologie, zwłaszcza w moim ukochanym żeglarstwie. Lecz przyznam, że w tym przypadku byłem sceptyczny. Z czasem zauważyłem jednak, że ten system usprawnia pracę. Skróceniu uległ czas produkcji, szybciej reagujemy na potrzeby klientów, a terminy realizacji zamówień są krótsze. Obecnie jestem „na tak”.

 

Czy można powiedzieć, że zmonopolizowaliście rynek produkcji osprzętu oraz konstrukcji dla trakcji elektrycznej ?
(KM): - Zdecydowanie nie. Nie ma takiej potrzeby. Jestem przekonany, że na polskim rynku jest miejsce dla wielu producentów.

(TR): - Jako przedsiębiorca muszę przyznać, że chcemy dostarczać jak najwięcej wyrobów i zdobywać coraz większy udział w rynku. To naturalne. Jednak nie zamierzam być monopolistą. Adrenalina i dreszczyk emocji towarzyszące zdrowym, konkurencyjnym zmaganiom – to jest to, co lubię. Sprzyjają one także wdrażaniu ulepszonych i innowacyjnych rozwiązań w naszych wyrobach oraz w procesie produkcji.  

(GK): - Nie chcę zdradzać szczegółów, ale planujemy pozyskać kontrahentów zagranicznych. Poczyniliśmy już pewne starania. Wiążemy z nimi spore nadziej.

 

Asortyment produkowanych w Fabryce elementów liczy kilkaset pozycji. To bardzo dużo.

(KM): - Faktycznie, sporo (uśmiech). Staramy się zapewniać kompleksową obsługę naszych kontrahentów w zakresie konstrukcji wsporczych i osprzętu sieci jezdnej. W związku z tym liczba oferowanych przez nas wyrobów jest wysoka. I tyle, jakby powiedział nasz dyrektor techniczny

 

Kim są kontrahenci Fabryki ?

(TR): - Z dumą powiem, że są to najważniejsi wykonawcy kolejowej i tramwajowej sieci trakcyjnej w Polsce. Naszymi klientami są także firmy zajmujące się bieżącym utrzymaniem infrastruktury. Mam nadzieję – o czym była już mowa – że uda się nam zdobyć kontrakty eksportowe. Czas pokaże. Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami firm zagranicznych. Może podczas kolejnego z nami wywiadu pochwalę się klientami spoza Polski. Oby. 

 

Wiem, że Fabryka nawiązała współpracę z instytucjami naukowymi. Co można powiedzieć na temat tego współdziałania?

(TR): - Restrykcyjne wytyczne zarządcy infrastruktury kolejowej w Polsce niejako wymusiły na nas konieczność współpracy z instytutami naukowymi i wyższymi uczelniami. Dzięki wspólnemu działaniu możemy utrzymywać wysoką jakość wyrobów i spełniać normy obowiązujące w polskim kolejnictwie.

(KM): - Szczególnie ważna jest dla Fabryki współpraca w dziedzinie badań i rozwoju z Politechniką Poznańską. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Mam pewność, że korzyści są obustronne. Planujemy następne, wspólne projekty dotyczące nowych oraz innowacyjnych wyrobów i technologii produkcji.    

 

Rozwijający się rynek kolejowy stawia przed Fabryką nowe zadania. Nad czym pracują obecnie inżynierowie w dziale projektowym i konstrukcyjnym?

(GK): - Nasi specjaliści są coraz bliżej ukończenia prac nad nowymi i udoskonalonymi systemami podwieszeń trakcji elektrycznej na kolei i liniach tramwajowych. Pracujemy także nad zespołami konstrukcji wsporczych. Nie mogę zdradzać więcej szczegółów. Konkurencja czyha.

(KM): - Korzystając z okazji, chcemy podziękować naszym pracownikom i kooperantom, bez których sukces Fabryki byłby niemożliwy! Jak już wspomniano, niedługo obchodzić będziemy 25-lecie działalności. Śmiało patrzymy w przyszłość.

   

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© 2016 Całość praw autorskich - Antoni Bochen